Jóźwik wystartowała w drugim biegu półfinałowym i przez większość dystansu biegła w środku stawki. Na ostatnich dwustu metrach została przyblokowana przez rywalki, ale w samej końcówce wyciągnęła asa z rękawa. Zafiniszowała w najlepszy możliwy sposób i niczym TGV wyprzedziła wszystkie przeciwniczki na ostatniej prostej. Jóźwik po raz pierwszy w tym sezonie złamała granicę dwóch minut.

Niestety sztuka awansu do finału nie udała się drugiej z Polek - Angelice Cichockiej, która w pierwszym biegu półfinałowym zajęła ostatnie miejsce. Pierwszy rezultat półfinałów miała wielka faworytka do złota - Caster Semenya, która przebiegła 800 m w czasie 1:58,15 s. Pozostałe trzy zawodniczki biegnące z Semenyą w trzecim półfinale uzyskały rezultaty lepsze od Jóźwik i także awansowały do biegu finałowego.