Mecze tych drużyn w poprzednim sezonie przypominały starcie Dawida i Goliata, ale z jedną różnicą. Górą był Goliat, bowiem Duma Katalonii wygrała 4:0 i 2:0. Tym razem było podobnie.

 

Chociaż trener Luis Enrique miał spore problemy kadrowe, bo nie mógł skorzystać między innymi z Neymara, Andresa Iniesty czy Javiera Mascherano, to różnica klas była aż nadto widoczna. Gospodarze nie pozostawili żadnych złudzeń rywalom, kto jest lepszy, strzelając pięć goli.

 

Wynik otworzył Arda Turan, lecz kwadrans później do remisu doprowadził Ruben Castro, który popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego. Blaugrana w ten sposób straciła pierwszego gola od 816 minut. Nadzieje gości na korzystny wynik jeszcze przed przerwą rozwiali Messi i Suarez.

 

W drugiej części gry oglądaliśmy kolejne cztery gole. W rolach głównych wystąpili Argentyńczyk i Urugwajczyk, którzy dołożyli kolejne trafienia. Szczególnie piękny był gol na 6:1 autorstwa Suareza po rzucie wolnym.

 

FC Barcelona - Betis Sewilla 6:2 (3:1)

 

Bramki: Arda Turan 6, Lionel Messi 37, 57, Luis Suarez 42, 56, 82 – Ruben Castro 21, 84