Debiutant w fazie play-off, FK Rostów sprawił niemałą niespodziankę eliminując Ajax, który ewidentnie ma kłopot z powrotem do Ligi Mistrzów. Rok temu "Godenzonen" odbili się od Rapidu Wiedeń, później przegrali na finiszu walkę o prymat w Holandii, a teraz odpadli po dwumeczu z wicemistrzem Rosji.

Rosjanie od pierwszych minut postawili na defensywę, bronili się głęboko szukając okazji na wyprowadzenie kontry. Potem piłkarze Rostów niespodziewanie zastosowali wysoki pressing i goście mieli sporo problemów ze zdobywaniem przestrzeni. Z przodu dobrze wyglądali Dmitrij Połoz oraz Serdar Azmoun, którzy umiejętnie przytrzymywali piłkę, dając czas kolegom z drużyny na podłączenie się do akcji. W 34. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Dośrodkowanie Aleksandra Erokhina pewnym strzałem głową wykończył Sardar Azmoun.

Po przerwie gospodarze nie zwalniali tempa i zdobyli dwa gole w krótkim odstępie czasu. To podłamało gości, którzy nie byli w stanie się podnieść. Kolejny cios spadł na przyjezdnych w 66. minucie. Błyskawiczny kontratak wykończył Dmitrij Połoz, który zdołał jeszcze minąć bramkarza i strzelił na pustą bramkę. Ajax stać było na honorowe trafienie, rzut karny po bezmyślnym faulu Fiodora Kudriaszowa wykorzystał Davy Klaassen.

Manchester City nie czekał do rewanżu i już w pierwszym meczu przesądził swój udział w fazie grupowej. "Obywatele" pokonali w wyjazdowym meczu Steauę Bukareszt aż 5:0. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale dwa razy z rzutu karnego milił się Sergio Aguero. Drugi mecz IV rundy eliminacji poprowadził Paweł Gil.

Pomimo wysokiej zaliczki drużyna Pepa Guardioli miała ochotę na więcej. Steaua, podobnie jak w pierwszym meczu nie miała argumentów, żeby przeciwstawić się sile ofensywnej Manchesteru City. Groźne ataki na bramkę gości sunęły z każdej strony, ale do przerwy bramki nie padły. Po wznowieniu gry w drużynie Steauy doszło do dwóch zmian, ale efekt był mizerny. W 56. minucie padł pierwszy gol dla Manchesteru City, składną akcję gospodarzy strzałem głową wykończył Fabian Delph. Wynik nie uległ już zmianie i Liga Mistrzów ponownie zawita do Manchesteru.

Kolejną nieudaną próbę zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów zaliczyli piłkarze Red Bull Salzburg. Po dekadzie nieudanych prób, klęsk i błędów Austriacy znowu zawiedli swoich kibiców i przegrali z Dinamem Zagrzeb 1:2 po dogrywce.

Od początku w drużynie gospodarzy dobrze wyglądał Etrit Berisha, który napędzał akcje swojego zespołu. Piłkarze Red Bull Slazburg dobrze rozbijali kontry gości i spokojnie rozgrywali ataki pozycyjne. W 22. minucie na prowadzenie wyprowadził gospodarzy Valentino Lazaro. Ofensywny pomocnik popisał się cudownym indywidualnym rajdem przez niemal połowę boiska i pokonał golkipera.

Nic nie zapowiadało klęski do 87. minuty, gdy po dośrodkowaniu z prawego skrzydła piłka spadła pod nogi Fernandesa, a ten uderzeniem z pierwszej piłki posłał ją do bramki. O tym kto dostanie się do piłkarskiego raju miała zadecydować dogrywka, która okazała się zaciętym bojem o każdy centymetr boiska. Powód do euforii dał zespołowi Dinamo El Arbi Hillel Soudani, który w 95. minucie zdobył zwycięskiego gola po indywidualnej akcji.

APOEL - FC Kopenhaga 1:1 (0:0)
Gole: Sotiriou 69' - Santander 86'
Pierwszy mecz: 0:1
Awans: FC Kopenhaga

Rostów - Ajax Amsterdam 4:1 (1:0)
Gole: Azmoun 34', Yerokhim 52', Noboa 60', Poloz 66' - Klaassen(k.) 84'
Pierwszy mecz: 1:1
Awans: Rostów

Red Bull Salzburg - Dinamo Zagrzeb 1:2 (1:0)
Gole: Lazaro 22' - Fernandes 87', Soudani 95'
Pierwszy mecz: 1:1
Awans: Dinamo

Manchester City - Steaua 1:0 (0:0)
Gole: Delph 56'
Pierwszy mecz: 5:0
Awans: Manchester City

Borussia Mönchengladbach - Young Boys 6:1 (3:0)
Gole: Hazard 9', 64', 84, Raffael 33', 40', 77' - Ravet 79'
Pierwszy mecz: 3:1
Awans: Borussia Mönchengladbach