Jóźwik zajmując piąte miejsce została najlepszą Europejką w swoim biegu. Medale zdobyły zawodniczki z Afryki. Caster Semenya złoto, Francine Niyonsaba srebro, a Margaret Wambui brąz. Te rezultaty wywołały wiele kontrowersji, gdyż sportsmenki mają wysoki poziom testosteronu. Do całej sytuacji odniosła się Jóźwik. – Wstrzyknę sobie trochę testosteronu i też będę tak szybko biegać – powiedziała.


Słowa Polki wywołały ogromne kontrowersje. Część kibiców zgadzała się z odważnymi słowami zawodniczki. Nie zabrakło jednak słów krytyki. Jóźwik na swoim Facebooku odniosła się do swojej niefortunnej wypowiedzi.


"Spotkałam się też z komentarzami osób, które odebrały moje wypowiedzi jako dyskryminujące pochodzenie i kolor skóry rywalek. Jeżeli właśnie tak zostały zrozumiane, chciałabym za to ogromnie przeprosić. Nie taka była moja intencja i jest mi bardzo przykro z tego powodu, że zostały one wykorzystane w ten sposób. Każdy, kto mnie chociaż odrobinę zna, wie doskonale, że jestem osobą otwartą na wszystkich ludzi i mam wielu przyjaciół w różnych krajach na całym świecie, a wszelkie dyskryminacje są mi zupełnie obce" – wyjaśniła.