Pierwotnie rozpoczęcie spotkania Halep i Safarovej - tak jak pozostałe pierwsze pojedynki na kilku innych kortach - było zaplanowane na godz. 17 czasu polskiego. Pozostałe mecze z powodu deszczu rozpoczęły się godzinę później. Nad stadionem Arthura Ashe'a zaś zasunięto dach, który został zainstalowany przed tegoroczną edycją US Open. Inwestycja kosztowała 150 milionów dolarów. - Potrzebowałam trochę czasu, by przystosować się do gry w takich okolicznościach. Nie chcę powiedzieć nic złego na ten temat. Dzięki dachowi nie musiałam czekać na rozpoczęcie meczu - zaznaczyła Rumunka.

 

Po raz pierwszy w trakcie meczu dach zasunięto w Nowym Jorku w środę podczas pojedynku 2. rundy Hiszpana Rafaela Nadala z Włochem Andreasem Seppim.

 

Czwartek to pierwszy dzień tegorocznej edycji zmagań na Flushing Meadows, gdy opady psują plany tenisistom. Po godz. 20 czasu polskiego po raz kolejny spotkania zostały przerwane. Wśród nich są mecze deblowe z udziałem Łukasza Kubota i Pauli Kani. Na rozpoczęcie swojego pojedynku w drugiej rundzie singla czeka rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska.

 

Po zainstalowaniu dachu na korcie centralnym w Nowym Jorku jedynym turniejem wielkoszlemowym, który nie ma zadaszonego obiektu jest French Open