Protasiewicz jest wychowankiem zielonogórskiego klubu, ale w 1994 opuścił stadion przy ul. Wrocławskiej 69. Wrócił dopiero w 2007 roku. Od tego czasu bez przerwy przywdziewa charakterystyczny plastron z Myszką Miki.

 

"Do Falubazu wróciłem po 12 latach. Nie wahałem się ani chwili. Znacie mnie i wiecie, że daję z siebie wszystko. Niezależnie od tego, jakie zawody jeździmy, jestem ostatnią osobą, która odpuszcza. Po pierwsze - taki mam charakter. Po drugie - jestem kapitanem" - powiedział Protasiewicz po podpisaniu umowy na scenie Winobrania, które trwa w Zielonej Górze.

 

Ekantor. pl Falubaz w niedzielę czeka rewanż z Get Well Toruń. Pierwszy mecz wygrali torunianie 50:40.