Ciaś przegrał trzysetowy maraton 6:3, 6:7 (3-7), 2:6 z Hiszpanem Albertem Montanesem (nr 7.), który występuje w Szczecinie już po raz 13. i jest pod tym względem rekordzistą.   

Po nim, w „Meczu Dnia”, który w wyniku opóźnień spowodowanych długimi trzysetowymi pojedynkami, przerodził się w „Nocną Sesję” Michał Przysiężny przegrał z Rosjaninem Aleksiejem Watutinem 4:6, 1:6. - Trzeba powiedzieć szczerze, że mecz zupełnie mi nie wyszedł W pierwszym secie grałem słabo. Miałem nadzieję, że w drugim powalczę, chciałem zmienić kilka rzeczy, ale nie wyszło. Rywal szybko odskoczył, a z moją dyspozycję nie było w zasadzie szans na powrót i odwrócenie losów. To był mój ostatni mecz na „cegle” w tym sezonie, bo teraz przenoszę się na moje ulubione twarde korty – powiedział Przysiężny.

Wczesnym popołudniem pożegnaliśmy jedynego Polaka, który osiągnął trzecią i decydująca rundę eliminacji Marcin Gawron przegrał z Niemcem Julianem Reisterem 7:6 (7-4), 3:6, 2:6. - Od jakiegoś czasu mam problem z biodrem, które odzywa się bardziej właśnie w takich meczach, jak ten. On odgrywał mi cały czas bardzo wysokie piłki, więc często musiałem uderzać w podskoku i w skręcie, więc to biodro dawało coraz bardziej znać o sobie. Szkoda trochę, bo zaczęło się dobrze, wygrałem pierwszego seta, ale później on grał tylko lepiej, rzadko się mylił i zaczął prowadzić grę. Żal, bo turniej główny był bardzo blisko, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Trudno, nie udało się - powiedział Gawron.

Zapraszamy na korty przy Al. Wojska Polskiego 127 we wtorek, bo szykuje się prawdziwa uczta dla kibiców tenisa i to jeszcze zanim w „Meczu Dnia” (o godz. 19.00) Jerzy Janowicz spotka się z Gruzinem Nikozem Basilaszwilim (nr 5.).

Warto już o godzinie 14.00 zająć dobre miejsca na trybunach kortu centralnego im. Bohdana Tomaszewskiego i ich nie opuszczać nawet na chwilę. Swoje mecze w pierwszej rundzie singla rozegrają bowiem największe gwiazdy tegorocznej edycji, kolejno triumfator z 2014 roku - Niemiec Dustin Brown (nr 3.) i najwyżej rozstawiony Hiszpan Marcel Granollers. Po nich w deblu wystąpi Mariusz Fyrstenberg, który ma szansę na czwarte zwycięstwo w Pekao Szczecin (wygrywał tu z Marcinem Matkowskim w latach 2001, 2003, 2005). Tym razem jego partnerem będzie Brytyjczyk Colin Fleming.