Nie wiemy wprawdzie czy Mariusz Wach stanie ostatecznie w ringu z Izu Ugonohem, jeśli nie, to jaka jest szansa, by  zmierzył się z Andrzejem Wawrzykiem, ale jest też przecież druga walka wieczoru w której Krzysztof Włodarczyk walczyć będzie z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą. Tym samym, który pod koniec ubiegłego roku w Kazaniu znokautował siejącego grozę Rosjanina Dmitrija Kudriaszowa.

 

Polsat Boxing Night: Włodarczyk, Wach i Brodnicka w karcie walk listopadowej gali!


Takie dwa pojedynku, to zapowiedź bardzo atrakcyjnego, bokserskiego wieczoru w Tauron Arenie. Tym bardziej, że cała karta walk jest wyjątkowo interesująca, by nie powiedzieć smaczna.

Jeszcze nie tak dawno kariery Ismaiła Siłłacha i Michała Cieślaka były na zupełnie innych biegunach. Ten pierwszy, były mistrz świata i Europy kadetów, srebrny medalista mistrzostw świata seniorów i wicemistrz Europy wygrywał na zawodowych ringach walkę za walkę, zdobył pas NABF w wadze półciężkiej nokautując  w drugiej rundzie Daniela Judah (brata Zaby), by później, w pierwszej obronie pokonać solidnego Kubańczyka Yordanisa Despaigne’a.

Ale jak to w boksie, chwile szczęścia są ulotne. Porażka Ukraińca z Rosjaninem Denisem Graczewem pokazała, że Siłłach ma swoje ograniczenia. Kolejna porażka, przez nokaut, z Siergiejem Kowaliowem omal nie zakończyła jego  kariery. Ostatnio, przed czasem pokonał go też kolejny Rosjanin, Maksim Własow.

Ale mimo tych porażek może być bardzo trudnym rywalem dla Cieślaka, gdyż wie na czym polega boks. Tyle, że w wadze junior ciężkiej siła na pewno będzie po stronie niepokonanego Polaka. A jeśli Siłłach znów zostanie znokautowany, to przyjdzie mu zapewne szukać innego zajęcia. A takiego scenariusza nie można wykluczyć, choć inny, wcale nie tak optymistyczny dla Cieślaka, też jest możliwy.

W innych pojedynkach zobaczymy w Krakowie Dariusza Sęka w starciu z silnym, Doudou Ngumbu,  urodzonym w Kongo, mieszkającym we Francji, który ma za sobą twarde, przegrane walki z Andrzejem Fonfarą i Pawłem Głażewskim, oraz zwycięstwo z Aleksym Kuziemskim. Sęk musi uważać, bo trudno w tej walce wskazać na zdecydowanego faworyta.

W Tauron Arenie pokaże się też Adam Kownacki, sympatyczny „ciężki” z Nowego Jorku, który potrafi zadawać w ringu setki ciosów. Tym razem jego rywalem będzie niepokonany podobnie jak on, Marcin Siwy, kiedyś wicemistrz świata młodzieżowców, dziś zawodowiec na pół etatu. Kownacki wielkim mistrzem nie jest, ale ma charakter, lubi ringowe wojny, więc w tym pojedynku nudy nie będzie, podobnie jak w pozostałych, bo trzeba przyznać, że karta walk skrojona jest bardzo ciekawie.

Pierwszy pojedynek na listopadowej gali stoczą panie, Ewa Brodnicka zmierzy się z Włoszką Anitą Torti, a stawką będzie należący do niej tytuł mistrzyni Europy w wadze lekkiej. Miały walczyć w kwietniu, też na Polsat Boxing Night i też w Krakowie, ale do walki nie doszło z powodu kontuzji Brodnickiej.

Kto wygra w walkach wieczoru ? Za wcześnie jeszcze na spekulacje, ale myślę, że jeśli Wach zmierzy się z Izu, to będzie faworytem, jeśli z Wawrzykiem, to więcej szans na wygraną będzie miał jego rywal. No, chyba, że Wach, pod okiem dr Jakuba Chyckiego przygotuje życiową, fizyczną formę, co zapowiada.

A „Diablo” ? Zobaczymy ile zostało z byłego mistrza świata. Moim zdaniem powinien wygrać i czekać na walkę o tytuł, ale Durodola ma twarde pięści., co tylko zwiększy zainteresowanie galą w Krakowie. Najpierw jednak wielkie emocje w Ergo Arenie, już w sobotę i pojedynek Krzysztofa Głowackiego z Oleksandrem Usykiem w obronie tytułu WBO w wadze junior ciężkiej, należącego do Polaka. Gościem honorowym ma być sam Witalij Kliczko.