Młody De La Hoya marzy o tym, aby pójść w ślady słynnego kuzyna. Na razie ma na swoim koncie szesnaście zawodowych zwycięstw, a dziewięć pojedynków kończył przed czasem. Diego jeszcze nie błyszczy jak kuzyn, ale wszystko przed nim. Ma przecież dopiero 22 lata!

W Arlington Diego spisał się bez zarzutu. W pierwszej części walki zaznaczył swoją przewagę - częściej wyprowadzał ciosy od swojego przeciwnika i świetnie spisywał się w defensywnie. Druga połowa pojedynku to już spokojne punktowanie pojedynczymi ciosami i sporadycznie kombinacjami oraz świetna praca na nogach. Del Valle nie potrafił znaleźć sposobu na dobranie się do skóry pięściarza noszącego słynne nazwisko.

- Wiedziałem, że ta walka może być ciężka, bo mój rywal ma spore doświadczenie. Były momenty zagrożenia, ale potrafiłem zadać również mocne ciosy na głowe. Najlepiej wychodziły mi ciosy podbródkowe - mówił po walce Diego De La Hoya.

 

Diego De La Hoya zachował tym samym pas mistrzowski Youth WBC w kategorii koguciej.

W załączonym materiale wideo skrót walki Diego De La Hoya vs Orlando Del Valle.