Ukraiński i polski klub umówiły się, że oba mecze pierwszej rundy kwalifikacji odbędą się we Lwowie. Dwa lata wcześniej Pogoń wyeliminowała Galiczankę w ćwierćfinale Pucharu Challenge, a potem dotarła do finału tamtych rozgrywek. Wówczas szczecinianki dwukrotnie ograły rywalki. Od tego czasu w zespole ukraińskim dokonano kilku zmian. Drużyna wydaje się nawet nieco silniejsza.

 

W pierwszym spotkaniu, rozegranym w sobotę, Galiczanka wygrała 24:22. W rewanżu formalnie rolę gospodyń pełniły zawodniczki ze Szczecina. Prowadziły praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Już w trzeciej minucie odrobiły dwubramkową stratę z pierwszego meczu. Świetnie funkcjonowała przede wszystkim obrona Pogoni Baltica. W ciągu 20 minut lwowianki zdołały strzelić zaledwie trzy bramki (było 8:3 dla Pogoni). Przed przerwą miejscowe zdołały nieco zniwelować straty.

 

Na początku drugiej połowy szczecinianki dominowały niepodzielnie. Na kwadrans przed końcem objęły prowadzenie 17:10 i wydawało się, że awans wicemistrzyń Polski jest niezagrożony. Jednak desperackie ataki zawodniczek Galiczanki sprawiły, że na trzy minuty przed końcową syreną przewaga Pogoni stopniała do trzech bramek (21:18). W końcówce szczecinianki grały spokojnie i konsekwentnie w ataku i nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa w dwumeczu.

 

Pogoń Baltica Szczecin - Galiczanka Lwów 24:20 (12:9)

 

Bramki: dla Pogoni - Kamila Szczecina 5, Moniky Bancilon 4, Monika Koprowska 4, Hanna Jaszczuk 3, Daria Zawistowska 2, Aleksandra Zimny 2, Agata Cebula 2, Patrycja Królikowska 1, Monika Głowińska 1; dla Galiczanki - Lesia Smolinch 6, Maryna Konowałowa 3, Natalia Turkało 3, Natalia Sawczyn 3, Wiktoria Sidelcka 2, Anastasia Dorożywska 2, Maryna Markiewicz 1