Kilka ostatnich spotkań bez chociażby jednej zdobytej bramki, ostatnia domowa wygrana w 2010 roku, nawet... historia spotkań z arbitrem Michaelem Oliverem - niemal wszystkie liczby były w sobotni wieczór przeciwko Arsenalowi, jednak podopieczni Arsene'a Wengera zagrali znakomitą pierwszą połowę i bez skrupułów wypunktowali bezradną Chelsea.

Podopiecznym Antonio Conte zabrakło pomysłu i dyscypliny, zaś The Gunners dominowali zwłaszcza w środkowej części boiska. Znakomitą partię rozegrał Alexis Sanchez, który coraz częściej widziany jest przez Wengera na pozycji środkowego napastnika: Chilijczyk otworzył wynik po fatalnym błędzie Gary'ego Cahilla i był motorem napędowym ataków Kanonierów.

Druga bramka to już popisowa akcja podopiecznych Wengera: szybka "klepka" na wysokości pola karnego, a podłączający się do akcji z prawego skrzydła Hector Bellerin wykłada piłkę do pustej bramki Theo Walcottowi. Kanonierzy byli na fali, a czarę goryczy Chelsea przelał gol numer trzy, którego architektem i finalizatorem został wcześniej bezbarwny Mesut Ozil.

Po przerwie gra The Blues nieco się poprawiła, jednak tylko kiepskiej skuteczności gospodarze "zawdzięczają" utrzymanie zaliczki z pierwszej części gry. Najgroźniejsi po stronie gości mieli być Diego Costa i Eden Hazard, jednak żaden z nich nie zaprezentował na The Emirates nic szczególnego: duża w tym zasługa defensywy gospodarzy, gdzie w decydujących momentach królowali Laurent Koscielny i Skhordan Mustafi.

To czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo Kanonierów, którzy uplasowali się tuż za Tottenhamem na najniższym stopniu podium i będą deptać po piętach liderującemu i dotychczas bezbłędnemu Manchesterowi City. Chelsea po znakomitym starcie poniosła dwie porażki i dołożyła do tego remis w trzech ostatnich meczach. Czy Roman Abramowicz będzie wystarczająco cierpliwy do Antonio Conte?

Arsenal FC - Chelsea FC 3:0 (3:0)
Bramki: Alexis Sanchez 11', Walcott 14', Ozil 40'

 

Arsenal: Cech - Bellerín, Mustafi, Koscielny, Monreal - Coquelin (32' Xhaka), Cazorla - Walcott, Ozil, Iwobi (69' Gibbs) - Alexis Sanchez (79' Giroud)

Chelsea: Courtois - Ivanović, Cahill, David Luiz, Azpilicueta - Kante, Matić - Willian (70' Pedro), Fabregas (55' Alonso), Hazard (71' Batshuayi) - Diego Costa