Prognoza pogody, podobnie jak rok i dwa lata temu, zapowiada gwałtowny monsunowy deszcz, który w ubiegłych latach sprawiał organizatorom poważne problemy. System odprowadzania wody deszczowej na Sepang nie był bowiem na tyle wydajny, aby przy silnym opadach całkowicie zebrać deszczówkę z nawierzchni toru.

 

W tym roku takich problemów być nie powinno. Tor przeszedł poważną modernizację, wymieniono na nim cała nawierzchnię, ale także udrożniono system odwadniania. Teraz - jak wykazały testowe pomiary - nawet przy bardzo intensywnych opadach, woda będzie natychmiast odprowadzana do sieci kanalizacyjnej.

 

"Wszystkie prace wykonała profesjonalna firma budująca tory, ich zakres i wykonanie zostały zaakceptowane przez dyrektora wyścigowego FIA Charliego Whitinga. Podczas ostatnie inspekcji przyznał, że wszystko zostało zrobione perfekcyjnie" - poinformował dyrektor zarządzający Sepang International Circuit Razlan Razali.

 

Sepang International Circuit został zaprojektowany przez niemieckiego architekta Hermanna Tilka. Budowa kosztowała 120 milionów dolarów, oficjalne otwarcie obiektu miało miejsce 9 marca 1999 roku.

 

Tor obecnie ma długość 5 543 m, składa się z 15 zakrętów oraz 8 prostych i umożliwia rozwinięcie maksymalnej prędkości do 330 km/h. To nadal jeden z najnowocześniejszych obiektów na świecie.

 

Dwa lata temu triumfował Niemiec Sebastian Vettel (Red Bull), który później po raz czwarty z rzędu zdobył tytuł mistrza świata. Rok temu także wygrał Vettel, ale już w barwach Ferrari. Drugie miejsce wywalczył broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton, a trzecie Niemiec Nico Rosberg - obaj z zespołu Mercedes GP. Na czwartej pozycji na mecie zameldował się Fin Kimi Raikkonen z Ferrari.

 

Vettel jest rekordzistą Sepang, jako jedyny zwyciężył na tym torze już cztery razy w latach 2010-11, 2013 i 2015. Po trzy wygrane wyścigi mają na koncie Hiszpan Fernando Alonso - 2005, 2007, 2012 i Niemiec Michael Schumacher - 2000-01, 2004. Walka o pole position rozpocznie się w sobotę 1 października o godzinie 11 czasu polskiego, a wyścig wystartuje w niedzielę o 9.

 

W tym roku, tak, jak w poprzednim sezonie, na torach dominują kierowcy zespołu Mercedes GP. Liderem jest Rosberg, drugie miejsce zajmuje Hamilton. Obaj zgromadzili już dobrze ponad dwieście punktów (Rosberg - 273, Hamilton - 265), gdy trzeci w klasyfikacji Australijczyk Daniel Ricciardo z Red Bulla ma tylko 179 pkt.

 

W Malezji trudno jest się zatem spodziewać, że zawodnikom niemieckiego teamu ktoś zdoła pokrzyżować szyki. Walkę o podium zapowiada Vettel, po cichu o miejscu na podium marzą także kierowcy Red Bulla - Ricciardo i młody Holender Max Verstappen, ale i tym razem tych planów nie uda się zrealizować. Ekipa Mercedes GP ma nadal nad rywalami znaczną przewagę technologiczną, silniki ich bolidów osiągami znacznie przewyższają jednostki napędowe rywali. A to jest w sezonie 2016 najważniejszy klucz do zwycięstwa.

 

Czołówka klasyfikacji generalnej (po 15 z 21 wyścigów):
  
   1. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP)               273 pkt
   2. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes GP)        265
   3. Daniel Ricciardo (Australia/Red Bull)           179
   4. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari)               153
   5. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)              148
   6. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)              129
   7. Valtteri Bottas (Finlandia/Williams-Mercedes)    70
   8. Sergio Perez (Meksyk/Force India-Mercedes)       66
   9. Nico Huelkenberg (Niemcy/Force India-Mercedes)   46
  10. Felipe Massa (Brazylia/Williams-Mercedes)        41