Można powiedzieć, że AS Monaco do 94. minuty spotkania z Bayerem Leverkusen mówiąc najdelikatniej - nie zachwycało. Gospodarze w całym meczu nie potrafili oddać celnego strzału... aż do roboty wziął się Glik. Polak tuż przed końcowym gwizdkiem znalazł się przed polem karnym i huknął z woleja w taki sposób, że Bernd Leno mógł tylko odprowadzić futbolówkę wzrokiem.

Wydarzenia na stadionie Ludwika II obserwował między innymi mistrz świata z 1998 roku i legenda Chelsea Marcel Desailly. W momencie, gdy Francuz zaczął nagrywać wideo podsumowujące spotkanie, za jego plecami właśnie rozgrywała się decydująca akcja. Desailly nie mógł jednak o tym wiedzieć i tak zaczął swoją analizę. - To był smutny mecz dla Monaco... - stwierdził.

Nagle były reprezentant Francji usłyszał jednak szał radości na trybunach... i sam dał się ponieść ekstazie! - Mamy gola na żywo! Tak, tak, tak! - zaczął krzyczeć Desailly. Wideo z analizą szybko stało się hitem na Twitterze!