Wśród piłkarzy 14 zespołów, które rozpoczęły rywalizację w 2. kolejce na murawę wyszedł tylko jeden Polak, Artur Jędrzejczyk. Jego Krasnodar podejmował lidera ligi francuskiej OGC Nice. Tak jak w pierwszej kolejce reprezentant Polski zaliczył asystę. Po jego podaniu Fedor Smolov w 22. minucie otworzył wynik meczu, potem podwyższył Joaozinho, a bramkę kontaktową jeszcze przed końcem pierwszej połowy zdobył nowy zawodnik francuskiego zespołu Mario Balotelli. Zespołowi francuskiemu nie poszło jednak tak dobrze jak w idzie im w lidze i w drugiej połowie stracili kolejną bramkę, tym razem po rzucie karnym, a na liście strzelców znów znalazł się Joaozinho. Nadzieję francuskiej ekipie dał jeszcze Wylan Cyprien, który zdobył gola zaledwie pięć minut po wejściu na boisko. Ostatecznie francuzów dobił jednak Ari, który do siatki trafił w 86 i 93. minucie. Lider Ligue 1 przegrał już drugi mecz w Lidze Europy.

 

W innym spotkaniu grupy I Shalke wygrało z Red Bullem Salzburg 3:1 i tym samym niemiecki zespół zalicza drugie zwycięstwo, a Salzburg drugą porażkę.

 

Mainz, Gabala, Mainz

 

Najwcześniej rywalizację w 2. kolejce Ligi Europy rozpoczęły zespoły FC Astana – Young Boys (grupa B) i FK Gabala – Mainz 05 (grupa C), które swoje mecze rozgrywły o 17. Były to spotkania dość kontrastowe – w jednym nie padł ani jeden gol, w drugim natomiast kibice mogli oglądać szybkie zwroty akcji.

 

Prowadzenie Mainz, później Gabali, a niedługo ponownie trzy punkty były przy klubie z Bundesligi - tak można podsumować mecz grupy C. Gabala świetną okazję na to, by wyjść na prowadzenie miała w pierwszej połowie, ale piłka najpierw trafiła w słupek, a dobitka okazała się o kilka centymetrów niedokładna. Na pięć minut przed końcem pierwszej części na prowadzenie wyszło Mainz, ale po zmianie stron dwa gole (pierwszy z karnego) wyprowadziły na prowadzenie Gabalę. Kluczowa okazała się zmiana Martina Schmidta, trenera Mainz, który w 67. minucie na boisko wprowadził Jhona Cordobę, a już minutę później zawodnik cieszył się z wyrównującego gola, który padł po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego. W 77. minucie ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść Mainz przechylił Levin Mete Oztunali. Piłkarze z Bundesligi wygrali 3:2, a mieli jeszcze okazje, żeby podwyższyć rezultat.

 

Jest to drugi przegrany mecz Gabali. Na ławce rezerwowych azerskiego klubu zasiadł polski bramkarz Dawid Pietrzkiewicz.

 

Astana i Young Boys, zespoły, które przegrały swoje pierwsze mecze, w drugiej kolejce podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie. Zdecydowanie aktywniejszą w ofensywie stroną był klub z Kazachstanu, jednak nie sfinalizował swoich starań.

 

Inter znów ośmieszony

 

Inter, który sensacyjnie przegrał w 1. kolejce z Hapoelem Beer Sheva 0:2 (a mógł wyżej) zamiast odrobić straty zaliczył falstart i w meczu ze Spartą stracił gola już w 7. minucie. Kolejne ośmieszenie przyszło 18 minut później, a autorem obu trafień dla Sparty był Vaclav Kadlec. W obu sytuacjach skompromitowali się obrońcy - przy pierwszym golu sami wystawili piłkę rywalom i choć w ostatniej chwili interweniować próbował jeszcze Melo, zamiast wybić piłkę stracił ją na rzecz rywala tuż przed bramką. Drugiego gola włoska drużyna straciła w jeszcze bardziej kompromitujący sposób - po rzucie wolnym w wykonaniu Sparty. Zawodnicy Interu fatalnie ustawili się w linii, a piłka przeleciała między nimi i przejął ją wybiegający za defensorów Kadlec. Rodrigo Palacio w drugiej połowie zdobył co prawda kontaktową bramkę, ale za pięć minut prowadzenie Sparty podwyższył Mario Holek.

 

Piłkarze Southampton, którzy w pierwszej kolejce pokonali Spartę aż 3:0 bezbramkowo zremisowali z Hapoelem, więc Inter ma zdecydowanie najgorszą sytuacje w grupie K.

 

Fiorentina gromi, a Slovan znów zaczyna z przytupem

 

Łatwo z Karabachem poradziła sobie Fiorentina. Karabach, który świetnie radził sobie w meczu ze Slovanem przegrywał z włoską ekipą już 0:3 po pierwszej połowie. Zaczęło się od czerwonej kartki, którą w 30. minucie obejrzał  środkowy obrońca Karabachu Elvin Yunuszade. Dziewięć minut później jego koledzy stracili pierwszego gola, a kolejne dwa w 43. minucie i w doliczonym czasie pierwszej połowy. Azerski zespół w drugiej połowie dobił dwukrotnie jeszcze Mauro Zarate, a pierwszą bramkę zdobył zaledwie dwie minuty po tym, gdy pojawił się na boisku. Honorowego gola azerskiemu zespołowi w doliczonym czasie gry zapewnił Dino Ndlovu.

 

W meczu ich grupowych rywali, Slovan Liberec mimo efektownego początku przegrał z PAOK Saloniki. Zespół z Czech po raz drugi w tegorocznej LE  gola zdobył już w pierwszej minucie. W minionej kolejce Jan Sykora zdobył najszybszą bramkę w historii tych rozgrywek, a teraz asystował przy trafieniu Komlichenki. PAOK wyrównał jednak 10 minut później z karnego, a zwycięstwo wywalczył w 82 minucie. Autorem obu trafień był Stefanos Athanasiadis

 

Wyniki spotkań 2. kolejki Ligi Europy (grupy B, C, G, H, I, J, K, L):

 

Grupa B

FC Astana – Young Boys 0:0

Olympiakos – APOEL Nikozja (rozpocznie się o 21)

 

Grupa C

FK Gabala – Mainz 2:3 (57’ Gurbanov, 62’ Zenjov – 41’ Muto, 68’ Cordoba, 78’ Oztunali)

Saint-Etienne – Anderlecht (rozpocznie się o 21)

 

Grupa G

Ajax Amsterdam – Standard Liege 1:0 (28’ Dolberg)

Celta Vigo – Panathinaikos 2:0 (84’ Guidetti, 89’ Wass)

 

Grupa H

Gent – Konyaspor 2:0 (17’ Saief, 33’ Neto)

Szachtar Donieck – Braga 2:0 (5’ Stepanenko, 56’ Kovalenko)

 

Grupa I

FC Krasnodar – OGC Nice 5:2 (22’ Smolov, 33’, 65’ Joaozinho, 86’ Ari, 90’+3 – 43’ Balotelli, 71’ Cyprien)

Schalke 04 – Salzburg 3:1 (15’ Goretzka , 47’ samobójcza Caleta-Car, 58’ Howedes – 72’ Soriano)

 

Grupa J

Fiorentina – Karabach Agdam 5:1 (39’ , 45’+2 Babacar, 43’ Kalinić, 63’, 78’ Zarate – 90’+2 Ndlovu)

Slovan Liberec – PAOK Saloniki 1:2 (1’ Komlichenko – 10’, 82’ Athanasiadis)

 

Grupa K

Hapoel Beer Sheva – Southampton 0:0

Sparta Praga – Inter 3:1 (7’, 25’ Kadlec, 76’ Holek - 71’ Palacio)

 

Grupa L

FC Zurich – Osmanlispor 2:1 (45’+1 Schonbachler, 80’ Cavusevic – 73’ Maher)

Steaua Bukareszt – Villareal 1:1 (9’ Borre - 19’ Muniru)