Szpilka zaczął swoją karierę w kategorii cruiser, lecz nic nie wskazywało na to, że teraz - kiedy boksuje w wadze ciężkiej, do której większość zawodników dąży - będzie chciał do niej wrócić. Polak stwierdził niedawno, że jeżeli za kilka miesięcy zejdzie do 97 kilogramów, to poważnie rozważy powrót do wagi junior ciężkiej. Według Andrzeja Kostyry jest to raczej nierealne. Przypomnijmy, że limit wynosi 90,719 kg.

Nie chce mi się w to wierzyć. Jak przeczytałem tę informację, to pomyślałem, że "Szpila" robi sobie jaja! - przyznał Kostyra

 

Kategoria cruiser jest być może najlepiej obsadzoną przez polskich bokserów. Mamy w niej przecież choćby byłych mistrzów świata - Krzysztofa Głowackiego (26-1, 16 KO) i Krzysztofa Włodarczyka (51-3-1, 37 KO), byłego mistrza Europy - Mateusza Masternaka (37-4, 26 KO) czy też perspektywicznych - Michała Cieślaka (14-0, 10 KO) oraz Adama Balskiego (7-0, 6 KO). Janusz Pindera szybko stwierdził, że być może Szpilka chce zmierzyć się z Włodarczykiem.

 

- Muszą się kiedyś spotkać, ale nie wyobrażam sobie tego w limicie wagi junior ciężkiej - dodał Kostyra.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.