O sprawie poinformowała na Facebooku Aguila Blanca, polski fanklub "Królewskich" oficjalnie zatwierdzony przez władze z Madrytu.

 


"Komplikacji związanych z meczami Królewskich z Legią ciąg dalszy... Klub ogranicza otwartą sprzedaż biletów na mecz w Madrycie dla osób z Polski, aby uniknąć obecności kibiców Legii na sektorach gospodarzy" - napisali na swoim fanpage'u członkowie stowarzyszenia.

Jak się okazało, informacja już wcześniej widniała na oficjalnej stronie Realu Madryt, co raczej w stu procentach potwierdza jej wiarygodność.

 


"Zgodnie z obowiązującym prawem i przepisami UEFA, miejsca dla kibiców Legii Warszawa będą zlokalizowane - ze względów bezpieczeństwa - w rejonie właściwie oddzielonym od reszty publiczności. Dlatego Real Madryt zastrzega sobie prawo do odmowy wstępu na stadion kibicom Legii, którzy wykupili miejsca w pozostałej części stadionu" - napisali przedstawiciele klubu.

Czytając między wierszami, Polacy rzeczywiście mogą mieć problem z nabyciem wejściówek. To przykre, że przez wybryki grupki chuliganów, ucierpią także mieszkający nad Wisłą kibice Realu...