To drugi w historii remis w meczu oby tych reprezentacji. Dotąd cztery razy wygrywała Turcja i tylko raz Ukraina. W czwartek nasi wschodni sąsiedzi mieli szansę powtórzyć historyczny wyczyn z 2004 roku (3:0 w eliminacjach MŚ 2006), bo już w 24. minucie jedenastkę pewnie wykorzystał Andrij Jarmołenko, a chwilę później - po asyście Jarmołenki - podwyższył Artem Kraweć.

Turcja zaczęła odrabiać straty w doliczonym do pierwszej połowy czasie gry - rzut rożny egzekwowany przez Hakana Calhanoglu wykończył głową Ozan Tufan. Ukraińcy prowadzili 2:1 do 81. minuty, kiedy sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, uznając, że w szesnastce przytrzymywany był Cenk Tosun i przyznał gospodarzom rzut karny. Calhanoglu ustalił wynik spotkania.

Cóż, gdyby nie sędzia... Selekcjoner Andrij Szewczenko nadal czeka na swoje pierwsze zwycięstwo.

Turcja - Ukraina 2:2 (1:2)

Bramki: Tufan 46, Calhanoglu 81 - Jarmołenko 24 (kar.), Kraweć 27.