Cristiano Ronaldo nie do zatrzymania! Andora przyjechała do mistrzów Europy po najmniejszy wymiar kary, lecz już po upływie czterech minut faworyt miał na swoim koncie dwa gole. Wszystko za sprawą niezawodnego asa Realu Madryt, który najpierw trafił do siatki po błyskawicznym zebraniu się z murawy, zaś potem w swoim charakterystycznym stylu wykończył głową dośrodkowanie Ricardo Quaresmy.