Tuż przed zmianą stron w meczu eliminacyjnym z Danią serca kibiców reprezentacji Polski i włoskiego Napoli zamarły. Milik padł na boisko z ogromnym grymasem bólu i musiał opuścić plac gry. Wstępne pomeczowe diagnozy potwierdziły uszkodzenie więzadeł w lewym kolanie, zaś późniejsze fakty okazały się jeszcze gorsze: Milik całkowicie zerwał więzadła krzyżowe przednie, niezbędna więc była operacja i ponad półroczny odpoczynek od futbolu.

W poniedziałek biuro prasowe Napoli wydało komunikat, że operacja przeprowadzona przez profesora Paolo Marianiego trwała niespełna trzy kwadranse i zakończyła się sukcesem. Reprezentant Polski pozostanie przez kilka dni w szpitalu, zaś w następnym tygodniu rozpocznie żmudny proces rehabilitacji. Optymistyczne prognozy zakładają powrót na boisko jeszcze na początku rundy wiosennej, jednak realistycznie będzie to 6-8 miesięcy.


Milik ma dużo szczęścia, bowiem Mariani wyleczył już wielu zawodników z podobnymi problemami z kolanem. Wśród nich był chociażby Błażej Augustyn.

Z powodu poważnej kontuzji Milik opuści trzy mecze eliminacji MŚ 2018 z Armenią (11 października), Rumunią (11 listopada) i Czarnogórą (26 marca), a jego występ w rewanżowym spotkaniu z Rumunią (10 czerwca) stoi pod znakiem zapytania.