Polska już od pierwszej połowy grała jedenastu na dziesięciu, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Gael Andonian. Na gola musieliśmy jednak czekać aż do drugiej części, kiedy dosyć szczęśliwie do własnej siatki trafił Hrayr Mkoyan. Wydawało się, że od tego momentu biało-czerwonym będzie grało się łatwiej, a kolejne trafienia są tylko kwestią czasu. No i poniekąd tak było, tyle że nikt nie spodziewał się, że to rywale niespodziewanie doprowadzą do wyrównania.

Z prawej strony rzut wolny - po faulu Macieja Rybusa - wykonywał Marcos Pizzelli. Jego dośrodkowanie zmieniło się jednak w bezpośredni strzał i kompletnie zaskoczyło Łukasza Fabiańskiego. Szansę na wybicie piłki miał Łukasz Teodorczyk, lecz tego nie zrobił, przez co wylądowała w siatce. Kompletna konsternacja na Stadionie Narodowym, bo przecież miało być tak pięknie, miało być tak łatwo...

Gol Armenii w załączonym materiale wideo.