Chelsea już raz wygrała w tym sezonie z Leicester. W Pucharze Ligi "The Blues" pokonali rywali po dogrywce 4:2, mimo że przegrywali już 0:2. Claudio Ranieri zaskoczył i zdecydował się posadzić na ławce Riyada Mahreza. W pojedynku na Stamford Bridge to gospodarze kapitalnie rozpoczęli i już po siedmiu minutach prowadzili. Po rzucie rożnym piłkę przedłużył Nemanja Matic, a akcję wykończył Diego Costa.

 

Chelsea złapała wiatr w żagle i kolejne gole wisiały w powietrzu. Bardzo blisko był David Luiz, który z wolnego trafił w słupek. W 33. minucie, po dość przypadkowej akcji i kuriozalnej asyście Pedro wynik podwyższył Hazard. Goście rzadko kiedy wybierali się po pole karne Thibauta Courtois. Z wolnych bombardował Luiz, ale w drugim wypadku górą był Kasper Schmeichel. Chelsea niepodzielnie panowała nad boiskowymi wydarzeniami.

 

"Lisy" zaatakowały na początku drugiej połowy, lecz szybko mogły zostać skarcone. Kontrę wyprowadził N’Golo Kanté, zagrał do Mosesa, ale Nigeryjczyk nie wykorzystał świetnej okazji. Później trzecią okazję do strzelenia gola miał brazylijski stoper, lecz po raz kolejny trafił w słupek, ale… własnej bramki. Wynik ustalił Moses, który otrzymał kapitalne podanie piętą od Nathaniela Chalobaha. Chelsea pokazała mistrzom Anglii ich miejsce w szeregu.

 

Chelsea - Leicester City 3:0 (2:0)

 

Bramki: Costa 7, Hazard 33, Moses 80

 

Chelsea: Courtois – Azpilicueta, Luiz, Cahill – Moses (82. Aina), Kante, Matic, Alonso – Pedro (68. Chalobah), Costa, Hazard (82. Loftus-Cheek).

 

Leicester: Schmeichel – Hernandez, Morgan, Huth, Fuchs – Schlupp (67. Mahrez), Drinkwater, Amartey, Albrighton (74. King) – Musa (67. Slimani), Vardy.