Przed rozpoczęciem sezonu trudno było sobie wyobrażać, że mecz dwunastej kolejki między Bruk-Betem Termaliką Nieciecza a Jagiellonią Białystok będzie starciem drugiej z trzecią drużyną tabeli (a przecież byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie sobotnie zwycięstwo Lechii). A jednak obie ekipy udowadniały konsekwentną i efektywną grą, że zasługują na osiągane rezultaty. Do tego zwycięzca hitu awansowałby na pierwsze miejsce!

Pierwsza połowa zdecydowanie rozczarowała, bo i Termalica, i Jagiellonia skupiły się na tym, bo przede wszystkim gola nie stracić, a nie by za wszelką cenę strzelić. Gospodarze mieli większą kontrolę nad środkiem pola, lecz to goście stanęli przed najlepszą sytuacją. Po krótko rozegranym rzucie rożnym piłka trafiła do Łukasza Burligi, który w dosyć łatwej sytuacji skiksował i tylko dzięki szczęściu Termalica nie przegrywała.

Trudno powiedzieć coś o drugiej części, co będzie różniło się od opisu pierwszych czterdziestu pięciu minut. Po raz kolejny obie drużyny oddały tylko jeden celny strzał, a przy takich osiągnięciach trudno o bramkę. Szczęście mogło się jednak uśmiechnąć do gości w ostatniej akcji meczu, kiedy Damian Szymański miał świetną okazję do przesądzenia o wyniku meczu. Pechowo nie trafił czysto piłkę, a po chwili spotkanie się zakończyło.

Bezbramkowy remis oznacza, że liderem Lotto Ekstraklasy po dwunastu kolejkach będzie Lechia Gdańsk.


Termalica - Jagiellonia 0:0

Termalica: Pilarz - Fryc, Osyra, Putivtsev, Guilherme - Jovanovic (85 Nowak), Babiarz (74 Juhar) - Gergel, Kupczak, Pleva - Gutkovskis (67 Kędziora).

Jagiellonia: Kelemen - Burliga, Runje, Guti, Tomasik - Frankowski, Góralski, Romańczuk (81 Szymański), Świderski (63 Grzyb) - Vassiljev - Cernych.

Żółte kartki: Jovanovic, Kupczak, Gergel, Putivtsev - Góralski, Świderski, Burliga.