"Uzbecy nie potrzebują luksusów, by solidnie trenować i odnosić sukcesy" - powiedział przebywający na zgrupowaniu w tym kraju bokser Tomasz Jabłoński, ubiegłoroczny wicemistrz Europy w wadze średniej (75 kg).

 

Po bardzo dobrych występach w lidze zawodowej World Series of Boxing w barwach Rafako Hussars Poland Jabłoński awansował - z rankingu WSB - na igrzyska w Rio de Janeiro. W inauguracyjnej walce turnieju olimpijskiego przegrał niejednogłośnie na punkty z Australijczykiem Danielem Jasonem.

 

"Przede mną kolejne wyzwania pięściarskie. Obecnie wraz z innymi zawodnikami Sako Gdańsk - Filipem Wąchałą, Łukaszem Zygułą i Konradem Kaczmarkiewiczem jesteśmy na zgrupowaniu w górach Uzbekistanu. Jest z nami pochodzący właśnie z Uzbekistanu trener klubowy Emurold Zakirow" - dodał 27-letni Jabłoński.

 

Podczas igrzysk w Rio bokserzy Uzbekistanu wygrali klasyfikację drużynową, zdobywając aż siedem medali. Złote wywalczyli Hasanboj Dusmatow (49 kg), Fazliddin Gaibnazarow (64 kg) i Szachobidin Zojrow (52 kg), srebrne Szachram Gijasow (69 kg) i Bektemir Melikuzijew (75 kg), a brązowe Murodjon Achmadalijew (56 kg) i Rustam Tułaganow (91 kg).

 

Z kolei na ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Dausze po srebro sięgnęli Achmadalijew (56 kg), Gaibnazarow (64 kg) i Melikuzijew (75 kg).

 

"Uzbecy nie potrzebują luksusów, by solidnie trenować i odnosić sukcesy. Na co dzień jesteśmy na salce bokserskiej, gdzie są worki, inne podstawowe przyrządy i to wszystko. Najważniejsze, że możemy jeszcze przez kilka dni popracować z czołówką światową" - ocenił Polak.

 

Rok temu w Bułgarii srebrne krążki ME zdobyli Jabłoński i Igor Jakubowski (91 kg).