MKS imponuje siłą w ofensywie, w dwóch pierwszych kolejkach dąbrowianie zaaplikowali rywalom ponad 90 punktów. Na szczególne wyróżnienie zasługują dwaj nowi koszykarze MKS'u - Kerron Johnson i Jeremiah Wilson, ten drugi w swoim pierwszym oficjalnym meczu w Polsce rzucił 27 punktów. Dodatkowym smaczkiem piątkowej potyczki był występ dwóch byłych koszykarzy Anwilu, którzy obecnie reprezentują barwy klubu z Dąbrowy Górniczej - Bartłomieja Wołoszyna i Piotra Pamuły. Z pewnością bardziej związany z "Rottweilerami" jest Wołoszyn, który występował tam w latach 2005-2012.

Silnym punktem gospodarzy w meczu z Anwilem były rzuty wolne. Miejscowi wykorzystali 16 z 20 rzutów, goście byli celni tylko w 59%. Obecne wyniki MKS'u pokazują jak silnym wzocnieniem okazali się zawodnicy sprowadzeni latem. Do grona dwóch Amerykanów, po piątkowym meczu dołączył Ukrainiec Witalij Kowalenko, grający na pozycji silnego skrzydłowego gracz zdobył 12 punktów i miał duży wkład w zwycięstwo.

Można powiedzieć, że mecz był wyrównany pierwszej i ostatniej kwarcie, która zakończyła się minimalnym zwycięstwem gości. Pozostałe części gry należały już tylko do miejscowych. Zrywy przyjezdnych na niewiele się zdały. Włocławianie nie byli w stanie dotrzymać kroku gospodarzom, jeśli chodzi o procent celnych rzutów i sami popełniali dużo błędów, które bezlitośnie wykorzystywali podopieczni Juana Manuela Serramalera.

MKS Dąbrowa Górnicza - Anwil Włocławek 70:56 (19:17, 17:8, 18:11, 16:20)