Jastrzębianie w poprzedniej rundzie wyeliminowali ekstraklasowego Górnika Łęczna wygrywając u siebie rzutami karnymi 7-6 po remisowym (1:1) meczu i bezbramkowej dogrywce.

 

„Jeśli poradziliśmy sobie z Górnikiem, to nie stoimy w rywalizacji z Wigrami na straconej pozycji. Dużym problemem są kwestie kadrowe. Trzech zawodników pauzuje za kartki, mamy też kilka urazów” – dodał trener.

 

Jego zdaniem żółte kartki powinny być szybciej „zerowane”, ponieważ część drużyn rozgrywa w PP więcej pojedynków, co w uprzywilejowanej sytuacji stawia ekipy włączające się do rywalizacji najpóźniej.

 

Po spotkaniu z Łęczną zawodnicy i trenerzy gospodarzy – zgodnie z zapowiedziami – ogolili głowy.

 

„Teraz na razie żadnych takich pomysłów nie ma, ale być może się pojawią przed rewanżem” – zaznaczył Skrobacz.

 

Wszyscy piłkarze GKS pracują lub się uczą, nie mają w klubie premii za zwycięstwa. „Mimo to spisujemy się chyba nieźle” – ocenił szkoleniowiec.

 

GKS jest liderem tabeli 3. grupy 3. ligi. Pod kierunkiem Jarosława Skrobacza zespół doznał w minioną sobotę pierwszej porażki, ulegając na wyjeździe rezerwom Górnika Zabrze 0:1. Zakończyła się w ten sposób seria 26 spotkań bez porażki rozpoczęta po objęciu drużyny przez obecnego trenera.

 

„Wiedziałem, że w końcu przegramy. I może dobrze, że stało się właśnie przed pucharowym spotkaniem. Bo trochę było w naszej grze takiej zgubnej pewności, że jakoś to będzie, że tak czy inaczej strzelimy gola” – stwierdził trener GKS.

 

Puchar Polski - mecz ćwierćfinałowy: GKS 1962 Jastrzębie - Wigry Suwałki we wtorek 25 października od godziny 13.45. Transmisja - Polsat Sport. Rewanż w Suwałkach zostanie rozegrany pod koniec listopada.