Schorzenie CTE zostało zdiagnozowane u Jordana Parsonsa sześć miesięcy po jego śmierci. W maju bieżącego roku zawodnik został potrącony przez pijanego kierowcę, a pośmiertnym badaniem jego organizmu zajął się m.in. dr Bennet Omalu, który odkrył pierwsze przypadki encefalopatii u zawodowców futbolu amerykańskiego (2003 rok) oraz zawodowych zapaśników (2007).

- Nadszedł czas, aby odkryć prawdę. CTE nie jest zagrożeniem tylko dla zawodników futbolu amerykańskiego, hokeja na lodzie czy zapaśników. MMA też jest niebezpiecznym sportem i trzeba o tym mówić otwarcie - powiedział Omanu w wywiadzie udzielonemu The Globe. Doktor odrzucił również tezę o możliwości wpływu śmiertelnego wypadku na wystąpienie schorzenia u 25-latka.

Parsons był zawodnikiem amerykańskiej organizacji Bellator. Prezesi organizacji zapewniają, że przypadek "Pretty Boya" z pewnością wpłynie na jakość opieki zdrowotnej dla sportowców uprawiających MMA. - Jordan był nadzieją tego sportu i członkiem naszej rodziny. Bardzo nam go brakuje i mam zamiar upamiętnić jego osobę specjalnym stypednium, które wesprze badania Kliniki Cleveland - powiedział Scott Coker, prezydent Bellatora.

Parsons karierę MMA rozpoczął w wieku 17 lat, a na zawodostwo przeszedł mając lat 20. Pierwszej porażki doznał w ósmym zawodowym pojedynku, kiedy w brutalny sposób został znokautowany przez Lazara Stojadinovicia. Ostatni swój pojedynek stoczył w 2015 roku na gali Bellator 146. Przegrał z Bubbą Jenkinsem przez większościową decyzję sędziów, choć w trakcie pojedynku otrzymał kilka potężnych uderzeń.

 

"Encefalopatia bokserska jest ciężką postacią przewlekłego urazowego uszkodzenia mózgu. Encefalopatia rozwija się po dłuższym czasie, średnia wieku pojawienia się objawów to 12-16 lat od momentu rozpoczęcia kariery. Ocenia się, że encefalopatia bokserska dotyczy 15% zawodowych bokserów i rzadko dotyczy innych grup sportowców" - definicja za wikipedia.org.