Poznaniacy w ostatni weekend przegrali z Legią Warszawa 1:2. Trzeba jednak podkreślić, że drugi gol dla Wojskowych padł ze spalonego. Mecz z Wisłą Kraków będzie więc dla nich świetną okazją, by się odkuć.

 

- To nie był zły mecz w naszym wykonaniu, nie mieliśmy po prostu szczęścia. Trzeba pracować jeszcze ciężej, a wówczas to szczęście do nas wróci. Dla nas ważne jest, by piłkarze odpowiednio zareagowali po tym spotkaniu - przyznał drugi trener "Kolejorza" Rene Poms.

 

Podopieczni Dariusza Wdowczyka przyjadą do Poznania w dużo lepszych nastrojach. Aktualnie mogą się pochwalić serią sześciu meczów bez porażki. Ostatnio pokonali u siebie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 2:0.

 

- Będziemy starali się grać na zero z tyłu, żeby po prostu przejść dalej. Nie możemy stracić bramki u siebie. Postaramy się strzelić coś na wyjeździe, bo wiadomo, że taki gol liczy się podwójnie. Myślę, że będziemy przy tym oscylować - zauważył obrońca "Białej Gwiazdy" Adam Mójta.

 

Niestety, mecz przy Bułgarskiej odbędzie się bez kibiców. To kara za zachowanie kibiców Kolejorza podczas ostatniego finału Pucharu Polski w Warszawie, kiedy to odpalali i rzucali race na boisko

 

- Wiele osób pyta mnie, ile straci Lech na tym, że zagra bez publiczności. Tak naprawdę nam wszystkim chodzi o to, by piłkę robić dla ludzi. Szkoda, że takie spotkanie odbędzie się bez kibiców - powiedział prezes Lecha Poznań Karol Klimczak.

 

Transmisja meczu Lech Poznań - Wisła Kraków w Polsacie Sport. Początek o godzinie 20:00. Komentują Mateusz Borek i Wojciech Kowalczyk.