Broniącą tytułu i rozstawioną z "dwójką" Radwańską czeka po południu pojedynek z Czeszką Karoliną Pliskovą (4.). Układ gier w Grupie Białej po dwóch kolejkach sprawił, że zwyciężczyni tego meczu dołączy do Rosjanki Swietłany Kuzniecowej (8.) w półfinale kończącej sezon imprezy masters. Zarówno Polka jak i jej piątkowa rywalka wcześniej uległy Kuzniecowej, a wygrały z Hiszpanką Garbine Muguruzą (5.).

 

Krakowianka zmierzyła się z Pliskovą dotychczas sześć razy i zwyciężyła we wszystkich tych meczach, nie tracąc przy tym nawet seta. Jest więc wskazywana jako faworytka pojedynku z finalistką tegorocznego US Open.

 

"Nigdy nic nie wiadomo. W tenisie kobiecym spokój i pewność można wsadzić między bajki. Jest wiele możliwych scenariuszy takiego meczu" - zaznaczył Iwański, który obecnie przebywa w Grecji.

 

Przyznał jednak, że - analizując sytuację - Polka wydaje się być zawodniczką lepszą od Czeszki.

 

"Wygrała wszystkie pojedynki z nią, choć część tych spotkań była równa. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Agnieszka jest teraz w dobrej formie. Rozegrała jak na razie w Singapurze dwa bardzo dobre mecze i można być nastawionym optymistycznie. Ale wszystkich pieniędzy nie postawiłbym na żaden mecz w kobiecym tenisie" - dodał.

 

Były szkoleniowiec Pietrowej zwrócił uwagę, że atutem mierzącej 1,86 m Czeszki jest serwis.

 

"Jest duża, gra płasko i szybko. Nie używa jednak aż takiej siły, by jej zagrania były poza zasięgiem kontroli Radwańskiej" - podsumował.

 

Trener zaznaczył, że Polka dzięki bilansowi 6-0 ma przewagę psychologiczną nad rywalką.

 

"Patrzenie na takie statystyki może być jednak niebezpieczne. Bo można z kimś przegrać sześć razy, a kolejnym razem rywalka może zagrać lepiej niż dotychczas" - przestrzegł.

 

W piątek krakowianka i Pliskova wyjdą na kort nie wcześniej niż o godz. 13.30 czas polskiego. O godz. 10 odbędzie się mecz rozstawionej z "piątką" Hiszpanki Garbine Muguruzy z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową (8.). Druga z zawodniczek jest już pewna awansu do półfinału z pierwszego miejsca w tabeli, a jej rywalka straciła szanse na dalszą grę w Singapurze.