Wszyscy z podziwem patrzyliśmy na imponujące poruszanie się i wyprowadzanie celnych ciosów Oleksandra Usyka w walce z broniącym pasa Krzysztofem Głowackim. Polak przegrał walkę jednogłośnie na punkty, zaś Usyka ochrzczono spadkobiercą braci Kliczko i wróżono wielką karierę na światowych ringach.

Reprezentant Ukrainy swoją kolejną walkę miał stoczyć już w Stanach Zjednoczonych, a dojść do niej może już 17 grudnia na gali w Inglewood. Głównym wydarzeniem ma być starcie Bernarda Hopkinsa (55-7-2, 32 KO) z Joe Smithem Jr. (22-1, 18 KO), zaś poszukiwania rywala Usyka trwają. Jedną z ostatnich kandydatur jest dobrze nam znany Mateusz Masternak, który jednak wolałby boksować z Ukraińcem w Europie:
Dostałem zapytanie od mojego promotora, jednak na razie na tym się skończyło. Zgodziłem się, jednak raczej szukają mu rywala z USA i są w trakcie rozmów z dwoma innymi zawodnikami.
Gala miałaby się odbyć w Kalifornii, gdzie jest dziewięć godzin różnicy w czasie. W USA musiałbym spędzić co najmniej trzy tygodnie, żeby się zaaklimatyzować. Nie mam pojęcia, gdzie miałbym się zatrzymać. Europa byłaby dużo lepsza, patrząc z mojej perspektywy.

 

O drugim polskim kandydacie na Twitterze pisze z kolei Mateusz Borek. Mowa o Krzysztofie "Diablo" Włodarczyku: