Legia pierwszy raz od 20 lat awansowała do Ligi Mistrzów, lecz dużo więcej zachodnie media poświęcają zachowaniu jej ”fanatyków” niż piłkarzy. Zaczęło się na trybunach stadionu przy Łazienkowskiej podczas meczu z Borussią Dortmund. Potem przyszły zamieszki w Madrycie przed starciem z Realem. Wtedy to pseudokibice ”Wojskowych” zaatakowali funkcjonariuszy Policji.

 

Hiszpańskie media były oburzone wybrykami Polaków nazywając ich nawet ”zwierzętami”. Teraz posypały się kary. Największa to 10 tysięcy euro i dwuletni zakaz stadionowy dla dwóch pseudokibiców, którzy należą do grupy najgroźniejszych fanów Legii. Razem siedem osób musi zapłacić 33 tys. euro.