W inauguracyjnym meczu grupy B Polacy zagrają w czwartek o godz. 20 w Ergo Arenie z Serbią, natomiast w niedzielę o 19 zmierzą się w Kluż-Napoka z Rumunią. Kolejne spotkania biało-czerwoni rozegrają dopiero 3 i 6 maja – ich rywalem, najpierw na wyjeździe, będzie Białoruś.

 

„Moim zdaniem eliminacje ustawią dwa pierwsze mecze. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby pokonać Serbię i Rumunię” - stwierdził na konferencji prasowej w Gdańsku Lis.

 

Awans do mistrzostw Europy, które z udziałem 16 drużyn odbędą się w styczniu 2018 roku w Chorwacji, wywalczą dwa najlepsze zespoły. Drugi szkoleniowiec biało-czerwonych uważa, że najgroźniejszych rywalem Polaków będą wicemistrzowie Starego Kontynentu z 2012 roku.

 

„Nie oznacza to oczywiście, że lekceważymy Białorusinów, czy też Rumunów, ale to Serbia wydaje się być najsilniejszym zespołem w naszej grupie. Ta drużyna prezentuje niewygodny handball. Z jednej strony jej zawodnicy są nieźle wyszkoleni technicznie, ale nie uciekają również od ostrej gry, a często także i prowokacji. Taki styl charakteryzuje jednak ekipy z Bałkanów. Z posiadanych przez nas wiadomości wiemy, że Serbowie zagrają z nami w zbliżonym składzie do tego, w jakim rywalizowali w styczniu w mistrzostwach Europy, z tym, że zabraknie doświadczonego bramkarza Darko Stanica. W Krakowie wygraliśmy z nimi 29:28” - przypomniał.

 

Do tych dwóch spotkań Polacy przygotowują się od piątku na zgrupowaniu w Gdańsku. Z 20 powołanych zawodników brakuje tylko trzech. Bramkarz Piotr Wyszomirski (TBV Lemgo), obrotowy Kamil Syprzak (FC Barcelona Lassa) oraz rozgrywający Łukasz Gierak (TuS N-Luebbecke) dołączą do kadry w niedzielę, po rozegraniu w sobotę swoich ligowych meczów.

 

„Pierwsze zajęcia poświęciliśmy na przypomnienie taktycznych schematów. Wdrażamy również do reprezentacji nowych zawodników, a jest ich trzech - obrotowy Marek Daćko z Górnika Zabrze, skrzydłowy MMTS Kwidzyn Adrian Nogowski oraz rozgrywający Krzysztof Łyżwa z Azotów Puławy. Generalnie koncentrujemy się tylko na pierwszym meczu, a kiedy skończy się konfrontacja z Serbami, rozpoczniemy przygotowania do spotkania z Rumunią” - przyznał.

 

Do Gdańska przyjechał również filar reprezentacji Michał Jurecki, który ze względu na przeprowadzoną na początku września operację stawu skokowego nie zagra w najbliższych eliminacyjnych meczach. Z zespołem nie trenuje również inny piłkarz Vive Tauronu Kielce Piotr Chrapkowski.

 

„W przypadku Piotra, który jest ważnym ogniwem naszej defensywy, trwa walka z czasem. Od dłuższego czasu Chrapkowski ma problemy ze ścięgnem Achillesa, ale nasz sztab medyczny robi wszystko, aby w czwartek był zdolny do gry” - podsumował Lis.