Besnik Hasi do Legii przychodził jako utytułowany specjalista z innej dużej europejskiej marki, Anderlechtu Bruksela. Rzeczywistość jednak błyskawicznie obnażyła słabości Albańczyka, który nie potrafił znaleźć wspólnego języka z piłkarzami i mimo historycznego awansu do Ligi Mistrzów zaliczył fatalny start na niemal każdym możliwym polu.

Pod jego wodzą mistrz Polski zanotował zaledwie pięć wygranych na 18 spotkań, a czarę goryczy przelał bolesny nokaut przy Łazienkowskiej zafundowany przez Borussię Dortmund - wynik 0:6 szybko rozniósł się po Europie, zaś Legii w Lidze Mistrzów nikt nie traktował poważnie. 20 września zarząd Legii stracił cierpliwość do Albańczyka, który został zwolniony.

Po miesiącu rozbratu z futbolem Hasi ma szansę wrócić na ławkę trenerską: jego usługami interesuje się wicemistrz Macedonii, Shkëndija Tetowo. Klub ma albańskie korzenie, a obok kandydatury Hasiego rozważany jest także między innymi Lorik Cana, były czołowy reprezentant kraju z przeszłością w Olympique Marsylia czy Lazio Rzym.

Klub z Tetowa bliżej miała szansę poznać krakowska Cracovia, która w I rundzie eliminacji Ligi Europy przegrała w dwumeczu 1:4. Shkëndija ostatecznie nie dostała się do fazy grupowej, ulegając w dwumeczu decydującej rundy belgijskiemu KAA Gent 1:6. Po drodze udało się wyeliminować azerskie Neftci Baku (1:0) i czeską Mladę Boleslav (2:1). Shkëndija po dwunastu kolejkach jest druga w lidze, jednak strata do Vardaru Skopje jest dosyć znacząca na tym etapie rozgrywek.