Kolejna legendarna postać parkietów NBA zakończyła karierę. 41-letni Ray Allen w najlepszej lidze świata występował od 1996 roku i podczas swojej kariery bronił barw Milwaukee Bucks, Seattle Supersonics, Boston Celtics i Miami Heat. Obok dwóch tytułów mistrzowskich, swoim znakiem rozpoznawczym ustanowił rzuty za trzy punkty.

Allen zostanie zapamiętany właśnie z "trójek", których oddał najwięcej w historii: 2973. Samodzielnym liderem klasyfikacji został w 2011 roku, kiedy w spotkaniu z Los Angeles Lakers "przeskoczył" Reggie'go Millera. Ostatnie lata Allen spędził w zespole Miami Heat, jednak po raz ostatni na parkiecie pojawił się w 2014.

Zapowiedział odpoczynek i wielki powrót do gry po kilku miesiącach, jednak ten nigdy nie nadszedł. 41-latek napisał więc oficjalny list, w którym oświadczył, że idzie w kroki innych legend: Kobe Bryanta czy Kevina Garnetta i kończy swoją bogatą karierę.