Oficjalnie 25-letni Łukasz Teodorczyk wciąż jest zawodnikiem Dynama Kijów. Do Anderlechtu jest tylko wypożyczony, jednak Belgowie zabezpieczyli się zastrzegając sobie opcję pierwokupu za pięć milionów euro. Biorąc pod uwagę dyspozycję "Teo" nie powinni się zastanawiać i w ciemno zapłacić zespołowi z Ukrainy ustaloną kwotę, bowiem w przyszłości na Polaku mogą zarobić kilkakrotnie więcej.

Anderlecht zdemolował niemieckie FSV Mainz aż 6:1 w 4. kolejce Ligi Europy, zaś z trybun polskiego snajpera, który trafił do siatki dwukrotnie w końcówce spotkania mieli obserwować wysłannicy wielkich europejskich firm. Według belgijskiego "La Derniere Heure" w kolejce po Polaka ustawią się Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen, AC Milan, West Ham United, Everton czy West Bromwich Albion, który miał rzekomo wystosować już nawet oficjalną ofertę.

Reprezentant Polski ma za sobą fenomenalny start w ekipie Fiołków: w 19 rozegranych spotkaniach wpisał się na listę strzelców aż 15-krotnie. W Lidze Europy ma na swoim koncie cztery trafienia i w klasyfikacji strzelców ustępuje jedynie Giuliano z Zenita St. Petersburg i Aritzowi Adurizowi z Athleticu Bilbao (obaj po pięć trafień). 35-letni Hiszpan wszystkie swoje gole strzelił w czwartkowym, wygranym 5:3 meczu z Genk.

 

W lidze belgijskiej Teodorczyk prowadzi w tej statystyce z dziewięcioma trafieniami.