Ruszyła kampania promocyjna gali w Manchesterze, w której podczas walki wieczoru Anthony Joshua (17-0, 17 KO) bronił będzie pasa IBF wagi ciężkiej z niedawnym rywalem Tomasza Adamka (50-5, 30 KO), Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). Na gali zobaczymy także kilka innych ważnych postaci światowej wagi ciężkiej: Luis Ortiz (25-0, 22 KO) czy Dereck Chisora (26-6, 18 KO).

To właśnie kontrowersyjny Brytyjczyk jest na ustach całego środowiska po tym, jak wraz ze swoim rywalem Dillianem Whyte'm (19-1, 15 KO) zanotowali falstart i zmierzyć chcieli się już... w studiu telewizji Sky Sports. Pięściarze spotkali się podczas programu "The Gloves Are Off" prowadzonego przez Johnny'ego Nelsona i doszło między nimi do poważnego spięcia, przez które nagranie zostało wstrzymane.

Zawodnicy wagi ciężkiej ruszyli do siebie po ostrym spięciu słownym, a do ich rozdzielenia niezbędna była interwencja ochroniarzy.

Ciężko wyrokować ile w tym przedstawieniu było prawdziwych złych emocji, ile zaś chęci podgrzania atmosfery przed walką, jednak medialny szum szybko rozniósł się także na media społecznościowe. Tam Whyte zdążył już odnieść się do całego zajścia obrzucając Chisorę mięsem najgorszego kalibru.