Asseco Resovia po wpadce z Cuprum Lubin jest w stanie podwyższonej gotowości bojowej. Plany w Rzeszowie, jak zwykle, są wielkie i wszystkie mecze powinny być wygrywane, zwłaszcza te z niżej notowanymi rywalami. Dlatego w ostatniej kolejce przeciwko Cerrad Czarnym Radom siatkarze Andrzeja Kowala nie chcieli pozostawić złudzeń, kto jest lepszy i rozstrzelali swoich rywali bez skrupułów. Kapitalnie funkcjonowała w tamtym meczu zagrywka, która nie pozwoliła rywalom nawet marzyć o nawiązaniu walki z Asseco Resovią.

 

Jastrzębski Węgiel też nie był przed sezonem stawiany w roli faworyta, ale już w kilku spotkaniach pokazał, że trzeba się z nim liczyć. Mistrzowie Polski z Kędzierzyna-Koźla mieli wielkie problemy z odniesieniem zwycięstwa. ZAKSA wygrała, ale tylko 3:2 (tie-break zakończył się wynikiem 22:20).

 

Ten pojedynek zapowiadany jest także jako starcie dwóch, świetnych, leworęcznych atakujących. Maciej Muzaj to największa strzelba zespołu Jastrzębskiego Węgla, zawodnik do którego trafia najwięcej piłek, zwłaszcza tych w trudnych momentach. W tym sezonie wykonał już 202 ataki (zdobył w sumie 109 punktów). Rossard aż tak obciążany nie jest - w Asseco Resovii jest więcej zawodników, którzy biorą na siebie ciężar gry, ale Francuz też zachwyca formą.

 

Transmisja spotkania Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia od 20:15 w Polsacie Sport.