Przybycie Ibrahimovicia do ekipy z czerwonej części Manchesteru miał być równoznaczny z powrotem tej drużyny do czołówki. Jednak po obiecującym początku doświadczony gracz znacznie obniżył loty. "Czerwone Diabły" bardzo mocno na tym cierpią, ponieważ znajdują się dopiero na 8. miejscu w Premier League. Szwedzka gwiazda zapewniała przed sezonem, że zamierza w drużynie United spędzić trzy sezony, które będą pasmem sukcesów, ale może być to trudne do wykonania.

Kto wie, czy po sezonie były kapitan reprezentacji "Trzech Koron" nie będzie musiał pożegnać się z 20-krotnym mistrzem Anglii. Taki scenariusz byłby wymarzony dla Amerykanów, którzy liczą na pozyskanie "Ibry". Głównym zainteresowanym jest Los Angeles Galaxy. Działacze kalifornijskiego klubu szukają następcy Stevena Gerrarda, który zamierza zakończyć zawodową karierę po tym sezonie.

"Ibracadabra" dotychczas w barwach Manchesteru United rozegrał 16 meczów. Strzelił 6 goli i zanotował jedną asystę, a taki bilans jest rozczarowujący.