Maciejczyk w rozmowie z Polsatsport.pl zdradza kulisy rozstania z Samem Colonną. - Jest taki ostatni gwizdek, który ci mówi, że coś jest nie tak.  Każdy zawodnik, nie mówię tylko o Andrzeju, powinien mieć przy sobie kogoś, kto jest w stanie go zatrzymać i powiedzieć: „Słuchaj – albo ty rządzisz albo ja rządzę!" U Andrzeja to (z Samem Colonną) zniknęło - mówi przyjaciel pięściarza.


- Powrót Andrzeja spodziewany jest na początek przyszłego roku. Koniec stycznia, początek lutego z nazwiskiem bardziej znanym niż by się wielu spodziewało. Zwłaszcza po zmianie trenera. Andrzej pojechał do Kalifornii, pokazał serce, z nie bylem kim, bo z Andre Wardem. Pomagał mu na sparingach... i wyszedł bardzo dobrze. Trener (Hunter) jak zobaczył go w akcji, to powiedział: „To jest Fonfara, po co on ma walczyć z kimś na przetarcie jak może walczyć z normalnymi zawodnikami? To chłopak, który naprawdę dużo potrafi” – dodaje Maciejczyk.

 

Rozmowa z Bogdanem Maciejczykiem w załączonym materiale wideo.