Grający w zespole z Gdańska Pietruczuk stanął w polu serwisowym przy stanie 16:14 dla ekipy z Lubina. Zagrywka zupełnie jednak nie wyszła siatkarzowi gospodarzy, który posłał piłkę daleko za bandy reklamowe... akurat w miejsce gdzie stał spiker. Rudnicki wykazał się jednak kapitalnym refleksem i umknął nadlatującemu pociskowi w ostatniej chwili.

Kuriozalna sytuacja w załączonym materiale wideo.