- Dla bramkarzy takie spotkania są najtrudniejsze. Na papierze jesteśmy faworytami, ale jeśli nie przygotujemy się odpowiednio i nie pokażemy właściwej determinacji na boisku, to ryzykujemy tym, że rywal może nas zawstydzić w czasie swoich sporadycznych okazji - mówił przed meczem bramkarz reprezentacji Włoch Gianluigi Buffon, jednak mało kto brał jego słowa w stu procentach na poważnie...

 

Piłkarze Giampiero Ventury wyszli na boisko z postanowieniem, by jak najszybciej rozstrzygnąć losy tej rywalizacji. Plan zrealizowali w ciągu pierwszych 45 minut. To właśnie wtedy dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Andrea Belotti, natomiast po jednym trafieniu dołożyli Ciro Immobile i Antonio Candreva.

 

Kibice z Półwyspu Apenińskiego nie widzieli takiej kanonady swoich ulubieńców od 29 lat! Po raz ostatni Włosi strzelili co najmniej cztery gole w pierwszej połowie 24 stycznia 1987 roku. Do przerwy prowadzili wówczas z Maltą 5:0.

 

W drugiej części meczu w Vaduz podopieczni Ventury mieli kilka dobrych sytuacji, by podwyższyć prowadzenie, jednak szwankowała ich skuteczność. Widać było, że wynik 4:0 w zupełności ich satysfakcjonował.

 

"Squadra Azzurra" przedłużyła swoją niesamowitą passę. Biorąc pod uwagę eliminacje mistrzostw świata i Europy, jest niepokonana od 54 meczów. Ostatni raz przegrała z Francją we wrześniu 2006 roku.

 

Liechtenstein - Włochy 0:4 (0:0)

Bramki: Andrea Belotti 11, 44, Ciro Immobile 12, Antonio Candreva 32