Luis Ortiz nie tak dawno został pozbawiony mistrzowskiego pasa WBA w wersji tymczasowej, lecz Kubańczyk ciągle powtarza, że chce walczyć o ten właściwy tytuł. Kto wie, czy w 2017 roku nie będzie miał takiej okazji, gdyż po zakończeniu współpracy z Golden Boy Promotions, trafił pod skrzydła Eddie'ego Hearna i jego Matchroom Boxing. Gdzie, jeśli nie tam spodziewać się wielkich walk?

Zgodnie z przewidywaniami pojedynek miał jednostronny przebieg, lecz kibice mogli być bardzo zawiedzeni. Scott skupił się tylko na... uciekaniu i nie jest to przesada. Amerykanin nie chciał walczyć, praktycznie nie wyprowadzał ciosów, licząc na przetrwanie. Trzeba mu oddać, że wprowadził Ortiza na nowe obszary, bo Kubańczyk jeszcze nigdy w zadowej karierze nie przeboksował dwunastu rund. Aż do dzisiaj, bo choć Scott trzykrotnie lądował na deskach, to przetrwał do decyzji sędziowskiej.

Ortiz może i nie zaprezentował się najlepiej w karierze, ale swoje na tle bezbarwnego przeciwnika zrobił. Sędziowie punktowali: 120-105, 120-106 i 119-106.