Szwajcaria była w bardzo komfortowej sytuacji przed czwartą kolejką eliminacji mistrzostw świata, gdyż w trzech poprzednich zgromadziła komplet punktów i prowadziła w grupie B. Spotkanie z Wyspami Owczymi i tak miało być jednak tylko formalnością, nawet jeśli farerowie zrobili w ostatnich latach spory postęp, wielokrotnie zaskakując faworyzowane ekipy.

Goście oczywiście starali się szukać okazji, strzelać, ale to Helweci mieli kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Ciągle brakowało im jednak gola, który by ich nieco uspokoił. Wydawało się, że padnie on w 26. minucie, lecz mimo aż trzech strzałów w jednej akcji nie udało się umieścić piłki w siatce, gdyż skończyło się tylko na poprzeczce. Znacznie lepiej było... kilkadziesiąt sekund później, kiedy świetnym podaniem z własnej połowy popisał się Valon Behrami, a Eren Derdiyok przytomnie wykończył akcję.

Jeśli ktoś spodziewał się strzelaniny na stadionie w Luzernie, to mógł poczuć się zawiedziony. Szwajcarzy mieli swój wynik i dopiero w końcówce zdołali strzelić drugiego gola. Ładne dośrodkowanie Ricardo Rodrigueza na gola zamienił Stephan Lichtsteiner.

Szwajcaria - Wyspy Owcze 2:0

 

Bramki: Derdiyok 27, Lichtsteiner 83.

Szwajcaria: Sommer - Lichtsteiner, Schar, Djourou, Rodriguez - Behrami, Dzemaili (80 Steffen), Xhaka - Mehmedi, Derdiyok (87 Seferovic), Stocker (69 Fernandes).

Wyspy Owcze: Nielsen - Naes, Nattestad, Gregersen, Hansen - Hendriksson, Bejaminsen (89 Faero), Hansson - Vatnhamar (81 Olsen), Edmundsson, Sorensen (78 Joensen).

Żółte kartki: Rodriguez - Hendriksson, Naes, Benjaminsen.