Czterdziestoletni golkiper już w sierpniu ogłosił zakończenie trwającej 18 lat kariery w reprezentacji Węgier. W narodowych barwach wystąpił w sumie 108 razy. Dla porównania rekordzista pod względem występów w bramce Biało-Czerwonych Artur Boruc rozegrał do tej pory 64 spotkania.

 

Zawodnik znany jest z gry w szarych, bawełnianych dresach, które jak tłumaczył przynoszą mu szczęście. Boiskowego farta na pewno nie zabrakło Węgrom podczas finałów mistrzostw Europy w 2016 roku, gdzie Király występował w podstawowym składzie, a jego drużyna dotarła do ćwierćfinałów imprezy. Ostatecznie przegrała jednak z Belgią (0:4). Bramkarz był najstarszym zawodnikiem występującym w rozgrywkach.

 

W meczu ze Szwecją oficjalnie pożegnano go w reprezentacji, gdy w 29. minucie został zmieniony przez Balázsa Megyeriego. W tym samym spotkaniu z kadrą Węgier pożegnał się 33-letni obrońca Rolánd Juhász.

 

Do całej sytuacji odniósł się również zawodnik warszawskiej Legii, a także napastnik reprezentacji Węgier Nemanja Nikolić.

 

"Z całego serca gratuluję wycofującym się z reprezentacji kolegom. Jestem dumny z faktu, że mogłem grać razem z nimi w reprezentacji Węgier. Szkoda, że z powodu kontuzji nie było mi dane wziąć udziału we wczorajszym meczu. Byli prawdziwymi wzorami do naśladowania i za wszystko im dziękuję! Życzę im również dużo szczęścia w przyszłości" - napisał na swoim facebookowym profilu Niko.