Po dwóch fatalnych sezonach w Liverpoolu i Milanie Mario Balotelli znalazł w końcu klub, w którym udało mu się odbudować formę. W sześciu ligowych spotkaniach zdobył sześć bramek, co pomogło jego drużynie we wskoczeniu na fotel lidera Ligue 1. Pomimo, że zespół z Nicei przegrał ostatnią potyczkę z Caen (0:1), to nadal zasiada na szczycie tabeli z trzypunktową przewagą nad AS Monaco i PSG.

 

Faworytem do wygrania rozgrywek jest zespół z Paryża, jednak 26-letni Włoch zadeklarował, że jeżeli jego drużynie uda się powtórzyć zeszłoroczny sukces Leicester City z Premier League, to napastnik uda się w podróż helikopterem nad francuskim miastem.

 

"Do zdobycia tytułu daleka droga, ale jeżeli nam się to uda, to zamierzam krążyć helikopterem nad Niceą" - powiedział Balotelli.

 

Ostatnio o zawodniku zrobiło się głośno w kontekście jego rzekomych przenosin do SSC Napoli, gdzie miał zapełnić lukę po kontuzjowanym Arkadiuszu Miliku. Włoch zdementował jednak informacje o powrocie do ojczyzny tłumacząc, że we Francji czuje się dobrze.

 

"Jestem tu szczęśliwy. Moja aklimatyzacja w tym fantastycznym miejscu przebiegła bardzo szybko. W drużynie jest bardzo wielu młodych zawodników, mamy znakomitego trenera, więc przenosiny tutaj odbieram bardzo korzystnie" - zakończył.