Real nawet przez moment nie pozwolił rywalowi chociaż zbliżyć się do korzystnego wyniku. Już po pierwszej kwarcie goście prowadzili aż 29:17! Przy widowiskowej grze i kapitalnej skuteczności Realu, Barcelona była jedynie tłem. Taki występ w El Clasico przed własną publicznością to istne upokorzenie dla Dumy Katalonii. Gospodarze nie prowadzili nawet przez moment i przegrali różnicą… 49 punktów!


MVP spotkania został Sergio Llull, który imponował fantastyczną dyspozycją. Jednak głównym wydarzeniem meczu były genialne bloki Anthonego Randolpha. Coś takiego zdarza się niezwykle rzadko.


Pewne zwycięstwo pozwoliło Realowi umocnić się na pozycji wicelidera. Barcelona zajmuje dopiero jedenastą pozycję.


FC Barcelona Lassa - Real Madryt 63:102 (17:29, 14:25, 15:21, 17:27)