Na inaugurację sezonu Chojniczanka podzieliła się punktami z Zagłębiem. Wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy, że obie drużyny będą faworytami do awansu. Innym czynnikiem łączącym obie drużyny jest strata trenerów. Zespoły te prezentują się wyjątkowo dobrze i jeszcze w 2016 roku straciły swoich przewodników.

 

Pierwsze trenera straciło Zagłębie. Drużynę na początku sezonu prowadził Jacek Magiera i ta sztuka wychodziła mu rewelacyjnie. Po dziewięciu kolejkach jego były zespół zajmował 1. miejsce w tabeli i nie poniósł choćby jednej porażki. Odejście szkoleniowca do Legii Warszawa podcięło skrzydła Sosnowiczanom.

 

Od tej pory przegrali trzy razy i… mieli dwóch trenerów. Jarosław Araszkiewicz poprowadził drużynę tylko w dwóch meczach. Zdobył w nich tylko punkt, a misję ratowania Zagłębia dostał Piotr Mandrysz. Były szkoleniowiec Termaliki wie jak wywalczyć awans do Lotto Ekstraklasy i to jego kluczowy atut.

 

Zagłębie choć utrzymuje się w czołówce, to ustąpiło miejsca lidera na rzecz… Chojniczanki. Zespół z Chojnic ma już pięć punktów przewagi nad sobotnim rywalem i zrobi wszystko, by ją powiększyć. Choć do tego zadania drużyna przystąpi już  z… nowym trenerem.

 

Chojniczanka to absolutna rewelacja sezonu. Przegrała tylko raz i wygrała cztery ostatnie spotkania. Co ważne, zdobyła trzy punkty przed tygodniem, kiedy debiutował na ławce Hermes. Brazylijczyk zastąpił Macieja Bartoszka, który jest ojcem sukcesu Chojniczanki. Szkoleniowiec dostał ofertę z Korony Kielce i podjął się misji ratowania Ekstraklasowicza. Czy Hermes wygra swój drugi mecz, a Chojnice nie odczują zmiany trenera?

 

Transmisja meczu Zagłębie Sosnowiec – Chojniczanka Chojnice od 17:30 w Polsacie Sport.