Zdecydowanym faworytem pojedynku był zespół z Gdańska. Co prawda lechiści zanotowali ostatnio dwa remisy z rzędu, jednak z dorobkiem trzydziestu punktów nadal pozostawali w czołówce ektraklasowej tabeli. Zdecydowanie gorzej wiedzie się drużynie z Płocka, która ostatnie zwycięstwo odniosła 17 września w spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin (2:0), a w poprzednich pięciu meczach przegrała czterokrotnie i tylko raz zremisowała. W przedmeczowych wywiadach trener Lechii Piotr Nowak zapowiedział powrót do "nawyku wygrywania", natomiast piłkarze Wisły deklarowali przełamanie fatalnej serii.

 

Pierwszą sytuację wypracowali sobie goście. W 12. minucie José Kanté oddał mocny strzał z dystansu, jednak Vanja Milinković-Savić popisał się skuteczną obroną. W 29. minucie spotkania Gwinejczyk technicznym podaniem uruchomił Piotra Wlazłę, ten dograł do Merebaszwilego, a Gruzin mocnym uderzeniem zapewnił Wiśle prowadzenie. Pięć minut później płocczanie byli blisko podwyższenia rezultatu, ale w sytuacji sam na sam Kanté trafił w poprzeczkę. W 42. minucie gracze Lechii mieli szansę na wyrównanie, jednak piłkę sprzed linii bramkowej wybił nogami Seweryn Kiełpin. W pierwszej połowie rezultat już się nie zmienił i do szatni drużyny schodziły w atmosferze sporej niespodzianki.

 

Na początku drugiej odsłony groźnie zaatakowała Wisła. Dogodnej sytuacji płocczanom nie udało się wykorzystać, ze względu na ofiarną interwencję Pawła Stolarskiego. W 54. minucie Lechia wyprowadziła ciekawie zapowiadającą się kontrę. W decydującej fazie akcji zimnej krwi nie zachował Simeon Sławczew i fatalnie skiksował. Pięć minut później w polu karnym gości padł Jakub Wawrzyniak. Sędzia Mariusz Złotek uznał, że były reprezentant Polski był faulowany przez Merebaszwilego i wskazał na "wapno". Jedenastkę na gola zamienił Grzegorz Kuświk, chociaż dopiero dobitką udało mu się pokonać golkipera Wisły. W 81. minucie napastnik gdańszczan wślizgiem skierował piłkę do bramki Wisły i wpisał się na listę strzelców po raz drugi i ustalił wynik meczu. Dzięki zwycięstwu Lechia powróciła na fotel lidera, natomiast Wisła ze względu na wygraną Ruchu znalazła się w strefie spadkowej.  

 

Lechia Gdańsk - Wisła Płock 2:1 (0:1)

 

Bramki: 0:1 Giorgi Merebaszwili (28'), 1:1 Grzegorz Kuświk (60'), 2:1 Grzegorz Kuświk (81').

 

Lechia Gdańsk: Vanja Milinković-Savić, Rafał Janicki, Jakub Wawrzyniak, Simeon Sławczew, Miloš Krasić (78' Sebastian Mila), Grzegorz Kuświk, Marco Paixão (56' Lukáš Haraslín), Michał Chrapek (46' Paweł Stolarski), Sławomir Peszko, Mario Maloča, Rafał Wolski.

 

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin, Kamil Sylwestrzak, Dominik Furman, Arkadiusz Reca (64' Dominik Kun), Giorgi Merebaszwili (73' Witalij Hemeha), Piotr Wlazło, Maksymilian Rogalski (83' Dimitar Iliev), Tomislav Božić, Przemysław Szymiński, José Kanté, Patryk Stępiński.

 

Żółte kartki:

 

Lechia Gdańsk: Jakub Wawrzyniak (5'), Sławomir Peszko (60'), Mario Maloča (61'), Rafał Janicki (61') Sebastian Mila (62').

 

Wisła Płock: Dominik Furman (22'), Giorgi Merebaszwili (55'), José Kanté (58'), Seweryn Kiełpin (60').

 

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).