Andre Ward ostatni raz przegrał w 1998 roku jako 14-letni amator. W 2004 roku zdobył olimpijskie złoto na igrzyskach w Atenach. Jak zawodowiec panował w kategorii super średniej. Wygrał "turniej mistrzów" - Super Six, w którym pokonał takie gwiazdy jak Mikkel Kessler, Allan Green, Arthur Abraham czy Carl Froch. W 2012 roku wygrał przed czasem z ówczesnym mistrzem świata wagi półciężkiej Chadem Dawsonem - pogromcą Tomasza Adamka.

W tamtym czasie Kowaliow dopiero zaczynał swoją "przygodę" z wielkim boksem. Wcześniej miał na koncie tragiczną wygraną z Romanem Simakowem, zakończoną śmiercią 27-letniego wówczas rodaka Kowaliowa. Ameryka zobaczyła, jak groźny jest "Kruszer" po jego wygranych przed czasem: z Gabrielem Campillo czy Nathanem Cleverlym, po której 17 sierpnia 2013 zdobył mistrzostwo świata WBO. Kowaliow zwyciężył też "Kata" - Bernarda Hopkinsa i 8 listopada 2014 odebrał mu pasy mistrzowskie federacji WBA i IBF. Później nie dał mu rady również Jean Pascal. W 9 pojedynkach mistrzowskich Kowaliow tylko dwa razy musiał walczyć cały dystans - poza Hopkinsem dokonał tego również Isaac Chilemba, który również wystąpi na dzisiejszej gali.

Ward miał w ostatnich latach sporo problemów - przede wszystkim zdrowotnych. Na początku 2013 roku przeszedł operację prawego barku. W listopadzie wrócił i pokonał Edwina Rodrigueza. To był jego ostatni występ w kategorii super średniej. Kolejny pojedynek stoczył dopiero w czerwcu 2015 roku. I znowu doznał kontuzji - tym razem kolana. W 2015 roku wystąpił w filmie "Creed" obok Sylvestra Stallone'a grającego Rocky'ego Balboę. W obecnym roku wygrał dwukrotnie - z Sullivanem Barrerą i ostatnio z Alexandrem Brandem już w wadze półciężkiej.

Czy w Las Vegas triumfować będzie niesamowita siła Kowaliowa czy spryt i doskonała defensywa Warda? Wielu ekspertów zauważa, że jeśli Chilemba potrafił uniknąć "rosyjskich bomb" i wygrał kilka rund z Kowaliowem, to Ward może ten "wynik" nie tylko powtórzyć ale wygrać z "Kruszerem".

 

 

Były mistrz świata wagi ciężkiej Lennox Lewis mówi:


Mamy tu dwa różne style boksu. Zarówno Ward jak i Kowaliow są jednak silni - fizycznie i mentalnie. Zapowiada się pięściarska partia szachów.

 

 

Mike Tyson zapowiada natomiast łatwe i szybkie zwycięstwo Kowaliowa, który jego zdaniem jest "urodzonym - pięściarskim - zabójcą".

 

 

Ward jest jednak spokojny i tłumaczy, dlaczego to on będzie "królem" wagi półciężkiej.

 

Mocne ciosy mieli Froch, Kessler. Miranda kopał jak muł. Najmocniej odczułem jednak ciosy Abrahama. Gdy mnie trafił, pomyślalem "wow!", ale byłem w stanie przez to przejść i wygrać. Jego ciosy czułem jeszcze kilka dni po walce, ale w w ringu nie odczuwąłem bólu. To była kwestia mentalna. Mój umysł był w takim stanie, że nie czułem ciosów. Podobnie będzie teraz - Kowaliow może mnie trafić tak mocno, że innych by znokautował, ale nie mnie. Z mną to się nie uda.

 

Walka Kowaliow - Ward ro będzie tylko "wisienka" na torcie". W Las Vegas czeka nas inny elektryzujący pojedynek w wadze półciężkiej:

Isaac Chilemba (24-4-2, 10 KO) - Oleksandr Gwozdyk (11-0, 9 KO)

Ostatni rywal Kowaliowa tym razem zmierzy się z Oleksandrem Gwozdykiem - kolegą Rosjanina z grupy menadżera Egisa Klimasa, w której są również Oleksandr Usyk i Wasyl Łomaczenko. Ukrainiec jeszcze nie przegrał na zawodowych ringach i teraz również powinien sobie poradzić z bardziej doświadczonym rywalem - trenowanym przez legendarnego Roya Jonesa Juniora.

 

 Podczas przygotowań do walki z Chilembą Gwozdyk sparował m.in. z Kowaliowem.

Wykonaliśmy razem dobrą robotę. To było dokładnie to, czego potrzebowałem przed pojedynkiem z tak chytrym rywalem jak Chilemba - powiedział Gwozdyk.

Przed walką Kowaliow - Ward zobaczymy pojedynek w wadze super lekkiej Maurice Hooker (21-0-2, 16 KO) - Darleys Perez (33-2-1, 21 KO). Faworytem będzie oczywiście 27-letni Amerykanin, choć Kolumbijczyk - były mistrz świata wagi lekkiej, może zaskoczyć.
Wcześniej czeka nas starcie w wadze średniej Curtis Stevens (28-5, 21 KO) - James De La Rosa (23-4, 13 KO). Zawodowy debiut zaliczy z kolei mistrzyni olimpijska z Londynu i Rio de Janeiro w wadze średniej Claressa Shields. Amerykanka walczyć będzie z koleżanką - Franchon Crews, dla której to również będzie pierwsza walka w zawodowym ringu.

 

 

Transmisja gali w Las Vegas od godz. 3:00 w Polsacie Sport.