Kilka razy poślę go na deski i znokautuję. Taki jest mój cel na sobotnią walkę - powiedział z uśmiechem Kowaliow.

Rosjanin nie przejmuje się też tym, że niektórzy uważają, iż faworytem pojedynku jest Ward.

To nie ma żadnego znaczenia, kto jestem faworytem a kto "underdogiem". Sobota to będzie "Dzień Kruszera" - dodał Rosjanin.