FC Barcelona była zdecydowanym faworytem meczu z Malagą, choć musiała radzić sobie bez kilku ważnych piłkarzy. Największym osłabieniem był zdecydowanie brak Lionela Messiego, który przegrał... z niestrawnością. Ponadto zabrakło także Andresa Iniesty, Samuela Umtitiego, Jeremy'ego Mathieu oraz pauzującego z kartki Luisa Suareza. To nie były jednak jedyne problemy gospodarzy - w tym tygodniu świat obiegła informacja o tym, że trener Luis Enrique niespecjalnie pali się do przedłużenia wygasającego kontraktu.

Od pierwszej minuty było jednak tak, jak mogliśmy się spodziewać. Piłkarze Malagi byli ustawieni bardzo głęboko, praktycznie nie wychodzili z własnej połowy, czekając na ruch faworyta. Katalończycy starali się, ale zbyt wielu klarownych okazji nie stworzyli, a kiedy już Gerard Pique miał piłkę na wagę prowadzenia, to przegrał pojedynek z Carlosem Kamenim. W drugiej połowie goście mieli większy problem, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Diego Llorente. W 84. minucie piłka trafiła do siatki - za sprawą Pique - lecz sędzia gola nie uznał.

Mimo wielu prób - także wymuszenia rzutu karnego - gospodarzom nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki, choć w końcówce było blisko. Kameni tylko sobie znanym sposobem odbił uderzenie Neymara.

FC Barcelona - Malaga 0:0


FC Barcelona: Ter Stegen - Roberto, Pique, Mascherano, Digne (62 Alba) - Denis Suarez (68 Gomes), Busquets, Rafinha (77 Rakitic) - Turan, Alcacer, Neymar.

Malaga: Kameni - Rosales, Tores, Villanueva, Ricca - Fornals (90+5 Duda), Llorente - Ontiveros Parra (69 Munoz), Juanpi, Juankar- Ramirez (81 En Nesiry).

Żółte kartki: Ricca, Ontiveros.

Czerwone kartki: Ontiveros, Juankar.